Rocznica stanu wojenego

 


Ofiary nie doczekaly sie sprawiedliwosci, oprawcy doczekali sie zaszczytow i fortun.

 

 

  Pierwsze śledztwo w sprawie odpowiedzialności milicjantów za użycie broni palnej podczas pacyfikacji kopalni Wujek odbyło się już w styczniu 1982 roku. Prokuratura Garnizonowa w Gliwicach uznała wtedy, że milicjanci działali w obronie koniecznej. Powołana w 1990 roku specjalna komisja sejmowa badająca zbrodnie okresu PRL nie miała jednak wątpliwości, że śledztwo w sprawie katowickich wydarzeń prowadzono z rażącym naruszeniem obowiązującego wówczas prawa.

W III RP postępowanie w sprawie śmierci górników z „Wujka” toczyło się jeszcze trzykrotnie. W 1997 roku Sąd Wojewódzki w Katowicach po trwającym ponad 4 lata procesie uniewinnił 11 byłych milicjantów, zaś wobec pozostałych 11 umorzył postępowanie. Praktycznie taki sam wyrok zapadł w 2001 roku, po tym jak sprawa – po decyzji sądu apelacyjnego – została skierowana do ponownego rozpatrzenia.

Ostatni (trzeci) proces milicjantów, oskarżonych o strzelanie do górników w śląskich kopalniach, toczyl się przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Na ławie oskarżonych zasiadloa 17 osób - były wiceszef Komendy Wojewódzkiej MO w Katowicach i 16 byłych członków plutonu specjalnego ZOMO. Dwa pierwsze wyroki uchylał sąd apelacyjny. Rozpoczęty w 2004 roku trzeci proces również nie przyniósł wiążących rozstrzygnięć.

Message dla IPN: A co z  wojskowymi prokuratorami, którzy utrudniali śledztwo w sprawie mordu w kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r.